facebook
YouTube

Rok B – 5 Niedziela wielkanocna – dnia 2 maja 2021r.

Rok B – 5 Niedziela wielkanocna – dnia 2 maja 2021  

Czytania: Dz 9, 26 – 31. 1 J 3, 18 – 24. J 15, 1 – 8.

W dzisiejszych czasach przekaz informacji jest bardzo ważny. Ludzie zabiegają o szybkość przekazanych informacji. Kupują do osiągnięcia tego celu najnowocześniejsze urządzenia. 

 

Czytania z dzisiejszej niedzieli dotykają tego zagadnienia. My jako lud prorocki, popatrzmy najpierw na trzy najważniejsze razem. By nie zgubić się w szczegółach przypomnijmy sobie, że w pierwszym czytaniu Barnaba zatroskany o przekaz Słowa przygarnia i broni Pawła. W drugim Jan mówi, że Promotorem tego trwania jest Duch Święty, który będzie Kościołowi nieustannie przypominał o trwaniu w jedności. Aby już nie było żadnej wątpliwości Jan w Ewangelii ukazuje nam jeden z ważnych obrazów Kościoła. Kościół jest jak krzew winny. A skoro aż 10 razy mówi, że ty jako gałązka masz w Nim trwać, to  nie ulega wątpliwości, że syntezą tu zawartą jest trwanie. 

 

Popatrzmy na to przez pryzmat tego co się dzieje w świecie

 

Świat zwraca bardzo często uwagę na problem trwania. Odnosi się często do wiedzy o człowieku, która w greckiej kulturze weszła też do nauczania w Nowym Testamencie. Paweł wyraźnie stwierdza,  że człowiek ma ciało, następnie duszę, czyli w niej umysł, uczucia i wolę, aż w końcu mówi o duchu niematerialnym, to kopia Boga w nas, pierwiastek niezniszczalny. A ponieważ mamy umysł to widzimy niższą funkcję w sobie czyli ciało. Ponieważ mamy ducha to czujemy, że mamy umysł, uczucia i wolę, ale nie mamy czwartego wymiaru,  żeby zobaczyć w sobie ducha. Przyjmujemy jego obecność z wiarą. 

    Co robi z tym faktem świat? Proponuje trwanie w przyjmowaniu bodźców. Mama karmi dziecko. Trener uczy grać w piłkę. Jak komuś jeden trener się znudzi, idzie szuka następnego i następnego. Widząc to stwierdzamy, że warto się trudzić. 

 

Nic dziwnego, że Jezus aż 10 razy mówi: trwajcie we mnie 

 

    Dlaczego aż tyle? A dlatego, że mamy do czynienia z kryzysem w wierze. Mamy dzielnych rodziców przygotowujących dzieci do życia, do I Komunii świętej. Wiele milionów młodych za moich czasów przeszło przez oazy. Tylko w latach 1983 – 1993, gdy byłem na pełny etat w Ruchu oazowym, przez rekolekcje wakacyjne w całej Polsce przeszło 1 milion 100 000 wierzących. 

Czy potem w parafii oni byli zdolni codziennie chodzić na Mszę św., czy czytać Pismo św.? 

    Młodzi mówią, że mają kryzys. A dorośli dziwią się, że po oazie syn przestał chodzić do kościoła. To nie kryzys, to tylko znak, że należy uszyć dla człowieka wierzącego nowe „ubranie” wiary. My nazywamy kryzysem to co nie jest żadnym kryzysem. Człowiek to nie automat. Rekolekcje oazowa, nawet te prowadzone przez samego założyciela ks. prof. Franciszka Blachnickiego, to nie automat. Dobrze, że stwarzamy możliwości, po to by Bóg dał wiarę. 

    A poza tym człowiek się zmienia. Wraz ze zmianą, musi dojrzewać wiara. Kryzys jest wpisany w dojrzewanie, nieraz jest bolesny, trochę potrwa, aż uszyjesz nowe ubranko. 

 

Co masz zrobić?

 

    Masz zrozumieć, że drogą do rozwiązania jest sam Jezus, który powołuje dobrych pasterzy. W tym przypadku – dla przykładu posłużę się tym co sam przeżyłem - jest nim zespół stałych pracowników centrum Ruchu oazowego. Przyjeżdżający księża czy animatorzy, myśleli, że w materiałach jest życie, że idzie się za materiałami, że wystarczy przeczytać i już się ma życie. Oni przyjeżdżając po materiały nie wiedzieli, że materiały pisane dostają ci, co sami uszanowali nas piszących je, że powinni mieć z nami duchowy kontakt, że powinni nas zapraszać do siebie do parafii i zobaczyć jak my przekazujemy życie na miejscu i że powinni od nas uzyskać miano pasterza nad powstającym nowym dziełem. Widziałem to jak w prawie 98 % zostaliśmy odrzucani i przez to życie w wielu przypadkach w znacznym stopniu zamarło.  

Niektórzy pasterze sami chcieli być ważni. 

    Nie jeden się wypalił, dlatego, że nie znał tekstu o Samuelu/zob. 1 Sm 13, 1 nn/, który wyraźnie powiedział do Saula: poczekaj aż ja przyjdę i złożę ofiarę. Saul nie poczekał, zaczął sam składać ofiarę, a na to przyszedł Samuel i powiedział: mnie odrzuciłeś, to Bóg odrzucił dzisiaj ciebie. Bóg odrzucił możliwość trwania dynastii Saulowej. Dlaczego taka kara? A dlatego, że Bóg daje dary poszczególnym osobom i należy je uszanować. 

    Ksiądz jest księdzem i ma inne zadania wobec ruchów. Starczy, że poprosi o ich prowadzenie znających się na tym pasterzy i dzieło rozwija się i nie umiera, bo ma pasterzy. 

Prostota bycia prawdziwym pasterzem

Pasterz żyjący w jedności z nami / tym sensie z dowolnym ruchem/, nie musi wiele wiedzieć. Najpierw ma doświadczenie, że jest sam, że uznaje kompetencje dowolnego Centrum. Potem umie prowadzić krąg biblijny, ewangelizuje swoją rodzinę. Sam przeszedł przez to doświadczenie, nieraz to może trwać kilka lat. Cały czas ma nad sobą doświadczonego pasterza.  Jezus robił to 30 lat nigdzie nie jeżdżąc. 

Następnie zdobywa doświadczenie pomnożenia, czyli zakłada w okolicy kręgi. Znowu tu pomaga mu pasterz, który jest znakiem widzialnym niewidzialnego Dobrego Pasterza. Zdobywa kolejne doświadczenie, a przez to nie jest teoretykiem, on nie dostał tych kręgów z przypadku. 

I tak powoli jego pasterz nauczy go robić drugi dom, który miał Jezus, do którego zaprosił 12 apostołów. Zaprosił ich bez stawiania żadnych warunków. Nie powiedział im, może spotkajmy się pod drzewem, albo nad jeziorem. On ma przekonanie, że na każdym etapie wzrostu, poczynając od takiego 12 osobowego ciała dostanie siły i mądrość i jest pewny, że w miarę przychodzenia nowych osób sam Pan da mu światło, nauczanie i miłość do 12 osób, potem to 24, i do 36 i t d. 

Takich pasterzy nam potrzeba, to jest nic innego tylko trwanie w Jezusie Najlepszym Pasterzu. To trwanie, które jest na wskroś rzeczywistością wiary, staje się widoczne i konkretne w swoim kształcie poczynając od jego relacji „jeden jeden”. 

Może być tak, że ty będziesz przyjeżdżać na spotkania do jakiegoś Centrum i tylko całe życie będziesz na etapie samodzielnego kręgu biblijnego i nic więcej nie zrobi Jezus Pasterz przez ciebie. To dobrze, widać, że taka miała być twoja misja. To nie przeszkadza w wizji i jej nie zaprzecza, bo ktoś obok Ciebie zaczyna podobnie, jest sam a po 10 latach ma 300 osób we wspólnocie, tylko dlatego, że Bóg robi co chce i jak chce. A dowiadujemy się o tym tylko taką drogą – tkwiąc w jedności z Chrystusem w znaku konkretnego starszego animatora, co jest zgodne z Christifideles laici nr. 61 naszego rodaka JP II. 

O ile ta relacja, do pasterza jakiegoś małego dzieła jest Boża to tak to będzie wyglądało i cieszyło Kościół przyszłości. 



Ks. Jan Kruczyński, dnia 30 kwietnia 2021

Centrum Nowej Ewangelizacji

im.  Świętego Jana Pawła II
Witkowo Drugie
ul. Starowiejska 37
73-102 Stargard

Dyrektor Centrum Nowej Ewangelizacji

ks. Jan Kruczyński
tel. +48 500 441 915
e-mail: jankruczynski@gmail.com

Nr konta bankowego

Jan Kruczyński
55 2490 0005 0000 4000 7145 3034

Biuro

Tel:  +48 500 441 915
e-mail: biuro@cne24.pl