facebook
YouTube

Nowa Kultura - wskaźnik 12 - Bogactwo

Przeczytajmy z Ewangelii według św. Jana: 

 

6:5 - Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?

6:6 - A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

6:7 - Odpowiedział Mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać.

6:8 - Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego:

6:9 - Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?

6:10 - Jezus <zaś> rzekł: Każcie ludziom usiąść. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

6:11 - Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał.

 

Bogactwo zostało nam podarowane przez Dzieło Jezusa 

Chrystusa.

Kiedyś Jezus stanął przede mną i powiedział mi: powołałem 

Cię, abyś głosił i walczył z duchem ubóstwa. 

 

Zaczęło się to od sprzedaży królika. Dostałem za niego w 1956 roku 72 zł. Nie długo 

cieszyłem się tymi pieniędzmi. Podeszła do mnie moja mama i powiedziała: Jasiu, nie mam na życie, daj mi te pieniądze. Jezus powiedział mi daj 100 % a zobaczysz, że zawsze otrzymasz na to, co ci będzie potrzeba.

 

I tak objawiał mi szereg zasad, ale nie od razu, ale z biegiem 

czasu. Stąd ten rodzaj wiedzy jest na wskroś praktyczny, proroczy i decyzyjny. Czasem mówiłem Panu: niech ktoś inny się tym zajmie. Jezus powiedział: ty się tym zajmiesz, bo ja nie chciałem iść do walki z duchem ubóstwa. 

 

Nie będę Cię wiele przekonywał, ale powiem, że naszym         powołaniem jest bogactwo.

Jest powiedziane w 2 Koryntian 8, 9.:

„Znacie przecież łaskę Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.”

Jezus wyparł się bogactwa, po to abyśmy my stali się 

bogaci. 

Def. Gdy będę o tym mówił, to powiem, że bogactwo, to 

nie jest tylko powierzchowny stan posiadania, ale jest 

to stan wewnętrzny, który może być wyrażony stanem posiadania. 

Powtórzone Prawo mówi: 

„/8, 17./Obyś nie powiedział w sercu: To moja siła i moc moich rąk zdobyły mi to bogactwo. 8:18 - Pamiętaj o Panu, Bogu twoim, bo On udziela ci siły do zdobycia bogactwa, aby wypełnić dzisiaj przymierze, jakie poprzysiągł twoim przodkom. 8:19 - Lecz jeśli zapomnisz o Panu, Bogu twoim, i pójdziesz za bogami cudzymi, aby im służyć i oddawać im pokłon, oznajmiam ci dzisiaj, że zginiesz na pewno. 8:20 - Jak te narody, które Pan wygubił sprzed twego oblicza, tak i wy zginiecie za to, że nie słuchaliście głosu Pana, Boga waszego.”

 

Fragment mówi o tym, że Bóg daje siłę do zdobywania         bogactwa. Problem jest z nami, że my nie radzimy 

sobie z bogactwem. 

Wiemy, że aż 50 % piłkarzy zawodowych przetrwoniło swoje pieniądze.

Dzisiejszy świat zachodni, jest obrzydliwie bogaty. 

Jeśli Ty masz w kieszeni 80 złotych i nie musisz ich 

wydawać, to należysz do 10 % elity światowej. 

 

Dlaczego to jest ważne? 

Bo ubóstwo zatrzymuje Kościół przed wieloma rzeczami.

Ubóstwo jest hamulcem przed rozwojem życia                 Bożego. Nieprzyjaciel zatrzymuje Boży lud przed 

wypełnieniem Bożego powołania. Każdy z nas nosi w 

sobie coś niezwykłego, nosi w sobie skarb. Tym 

skarbem jest Jezus, ale również te dobra na tej ziemi, 

które On chce byśmy je przyjęli. 

Możemy je przyjąć, albo będzie to w nas ukryte. Wielu ludzi 

mogłoby napisać cenną książkę, ale lęk im w tym przeszkadza. Ten lęk to nie jest nic innego jak przejaw ducha ubóstwa. Dlatego, że boimy się wyrazić to co w nas jest. Nie wierzymy w to co w nas jest cenne. To pozostaje w  nas: I to jest straszne nieszczęście. Może założyłbyś biznes, który dałby pracę ludziom i pozwoliłby wyrwać ich z ubóstwa. 

Wiecie, że gdy Biblia mówi o finansach, to mówi dużo na     ten temat: 2600 fragmentów o finansach tylko 500 o 

wierze. Zasadnicza różnica. Gdybyśmy prześledzili 

nauczania Jezusa, to zobaczylibyśmy, że znakomita 

część Jego nauczań mówi o finansach. 

Jezus pewnego dnia usiadł przy skarbonie i przyglądał się ile ludzie 

wrzucają, robi to i dzisiaj w tym kościele. Później to komentuje. Widzi, że przyszła pewna wdowa. Ona miała ostatnie pieniądze na swe utrzymanie. Dała 

najwięcej. Jezus przygląda się temu, bo to oddaje jakie mamy serce i jak jesteś 

oddany rzeczom. 

Świat nie istnieje bez dawania. 

życie powstaje dlatego, że je ktoś coś komuś dał !!!

Gdy przyglądamy się życiu, to widzimy, że jest proces         dawania i brania. Deszcz przychodzi i daje się i co ?

Słońce świeci i co ? Ziarenko wrzucone w ziemię 

obumiera i co ?

 

Ojciec Niebieski

I Słowo mówi: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna     swego 

jednorodzonego dał, …”J 3, 16. Miłość domaga 

się dawania! Inaczej się nie wyraża jak przez dawanie. 

Bóg zakochał się w każdym człowieku, bo swego             Jednorodzonego Syna dał. On nie oddał Siebie!

Wiecie jaka jest różnica między tym, kiedy ojciec             ziemski oddaje siebie albo oddaje swego syna, bo 

dziecko jest dla niego ważniejsze. Więc Ojciec 

Niebieski oddał to, co miał najcenniejszego. Ile mamy 

takich historii w filmach, które mówią, że rodzice 

umierają, by dzieci mogły przeżyć. Dlaczego o tym 

mówię, bo to jest fundament. Cała mentalność 

Królestwa Bożego to jest dawanie. Jak się dał? Obficie, 

Całkowicie, w sposób ekstrawagancki, rozrzutny ..

On nie dał się tylko trochę. Jezus tę miłość wylał w całej 

pełni. Przez to staliśmy się Jego rodziną. Wiecie, że o 

rodzinę się walczy. Stąd tu przychodzimy, by walczyć. 

Każdy z was jest synem. Córki też są synami. Stąd każdy z 

nas może zrobić wszystko w Nim. Wiecie, że na myśl o tym, demon jest w tarapatach… 

 

Zło

 

Więc demon będzie nas okłamywał, byśmy nie poszli dalej: 

Będzie mówił: 

  1. To się nie da… 
  2. Nie jesteś w stanie…
  3. Nie przejdziesz tego…
  4. Ty nie możesz uczynić tych rzeczy.

 

To piszczący duch ubóstwa

Pytałem Pana jak przejawia się duch ubóstwa w Kościele: 

    przez brak pieniędzy, 

    przez choroby,

    po trzecie: przez słabe małżeństwa. Bo wszystko to co 

ma potencjał sakramentu, a nie dochodzi do pełni jest 

dotknięte duchem ubóstwa. 

 

Dlaczego młodzież nie chce sakramentu, nie chce kapłaństwa? Bo widzi brak potencjału. 

 

Co duch ubóstwa robi ? Zatrzymuje wszelki rozwój.

Przykład: 

Gdy zacząłem tak dawać w Ruchu Oazowym od roku 1962 do 1992, to trwało 30 lat, przez ten czas dawałem ks. Blachnickiemu wszystko. 

Dopiero potem w moim życiu zaczyna się zbieranie !!!

I tak dostałem duże pieniądze na konferencję dla 300 ludzi w ’92 zorganizowaną w Warszawie, potem podobnie duże pieniądze na konferencję 3 dniową dla 3000 ludzi w Sali Kongresowej w Warszawie w ’93 roku. Potem duże pieniądze na 7 dniową konferencję na 7 stadionach w Polsce w maju 1993 roku. I w końcu stypendium na 18 letni pobyt we Włoszech poczynając od ’93 roku. 

 

Gdy dotkniesz tej kwestii to dotykasz problemu zatrzymania 

albo rozwoju. Gdy Kościół te prawa załapie, to stanie 

się bogaty, ale po co? By zjeść to co ma? 

By stać się błogosławieństwem dla narodów. 

 

My wyszliśmy z mentalności komunistycznej, która kładła 

akcent na ubóstwo. Ona uczyła nas, że jesteśmy równi i wszyscy dostaną równo i nazywali to sprawiedliwością.

 

Według Biblii to nie jest sprawiedliwość. Dlaczego ? 

Bo w niebie jest inaczej. Królestwo Boże to nie komunizm.

To nie znaczy, że nie ma sprawiedliwości. Jest Boża sprawiedliwość. Ona trochę inaczej wygląda niż my myślimy. Bóg daje Ci siły, byś zdobywał bogactwo.

 

A ja nie mam pomysłu.

Nie szkodzi: możesz z Bogiem porozmawiać, a On ci             powie co masz robić. Bóg daje Ci siłę i zdolności, abyś 

zdobył bogactwo.

 

Po co ?

By narody były błogosławione przez Ciebie, by ludzie byli     nakarmieni. Myślicie, że to nie jest nasza sprawa, że 

ludzie giną z głodu ? Albo że walczą ze sobą w Afryce ?

Nie chodzi o to byśmy mieli więcej, ale tu chodzi o to, by 

dawać więcej. Taki jest cel bogactwa: błogosławić inne narody. 

Przykład: 

Jeden człowiek spłacił dług jednego narodu, był agnostykiem!!! Nie był wierzącym. 

 

A co ja mogę zrobić ? 

 

Tak ty nic nie możesz zrobić!

 

Wszystko zależy od wszystkich, tylko nie od Ciebie

 

W Chrystusie wszystko mam. On jest pełen bogactwa.

On może dać mi pomysły. Dlaczego? By potwierdzić moje 

przymierze ze mną. 

 

Przymierze

Bóg zawarł przymierze. Zawsze słabszy przychodził, by 

zawrzeć przymierze z     mocniejszym. Tu jest inaczej. 

 

Silniejszy ze słabszym, by błogosławić słabszego.

Abraham powinien po tej krwi przejść, a on usnął.

Kto przeszedł?

W księdze Rodzaju 15, 9., czytamy: 

Wtedy Pan rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. 15:10 - Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. 15:11 - Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło   zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. 15:12 - A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. 15:13 - I wtedy to Pan rzekł do Abrama: Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; 15:14 - aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. 15:15 - Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości będziesz pochowany. 15:16 - Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów. 15:17 - A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. 15:18 - Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, 15:19 - wraz z Kenitami, Kenizzytami, Kadmonitami,15:20 - Chittytami, Peryzzytami, Refaitami, 15:21 - Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami.

 

Tutaj było inaczej, by błogosławić słabszego. Ten sen 

Abrahama oznacza, że bogactwo polega nie na mojej sile, ale na Jego sile. To nie ja jestem tym, który daje. On daje. 

 

Przechodzimy teraz do Eucharystii. 

 

Widzimy Jezusa, który dzisiaj umiera, wylewa swoją krew,     by zawrzeć z nami przymierze i to wieczne. To On 

przychodzi do śpiącego w grzechach człowieka,

zmienia nasze życie, abyśmy się stali błogosławieństwem dla narodów. 

I Ono jest lepsze niż z Abrahamem, bo Abrahamowe 

dotykało tylko zewnętrznej strony – materialnej / Wyj 23, 25 – 27/. To Chrystusowe dotyka serca kamiennego

       i czyni nas nowymi ludźmi. 

 

Pamiętacie tych dwóch synów Ojca

 

Młodszy wziął całą kasę Ojca i rozwalił ją. A drugi: jęczał, że 

nie może nic zrobić, a wszystko miał. I dzisiaj Kościół jęczy, że nie może nic zrobić. Starszy mówi: Ojcze, ty mi nawet koźlątka nie dałeś, bym się mógł zabawić z przyjaciółmi. 

 

Synu wszystko co jest moje jest twoje. 

 

O co tobie chodzi ? No wiesz teraz przyszedł ten mój brat a 

Ty zrobiłeś dla niego tę ucztę. Jakim ty jesteś Ojcem ?

To nie jest wychowawcze. Synku ja go kocham, to jest mój syn a twój brat.

 

Ojciec był wyluzowany … 

 

Nie przejmował się bogactwem, bo miał go ful, ile chciał.

A my takie pojęcie, jakby Bóg był taki chytry . 

Nazywamy to dla spokoju sumienia  - mądrością… 

 

Drugi fragment: Łk 4, 18. 

    „ Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, 4:19 - abym obwoływał rok łaski Pana.”

To dotyczy nas.

Dobra nowina dla ubogiego to jaka? Będzie gorzej, gorzej.

Teraz się nawróciłeś, zabiorę Ci to co masz ?

No nie, to nie jest Dobra Nowina. 

Dobra Nowina to jest taka: nie miałeś ale otrzymasz!

Jezus mówi, że namaszczenie, które jest na mnie, spłynie 

na was, przekonuje Was, że możecie mieć wiele. 

 

Chodzi o to by mieć odpowiedni poziom, a wszystko ponad to, by szło na pomoc. 

 

Jezus w Kanie

 

Skończyło się wino. W tym czasie gdy skończyło się wino, 

to była wielka ujma. Po całej wsi rozniosła by się wiadomość. Tak samo jak w naszej kulturze, gdyby zabrakło jedzenia, to byłby po prostu obciach na maxa. 

Tego sobie nikt z nas nie wyobraża. To jest nie możliwe. 

I tak stało by się w tamtejszej wiosce. Jezus usłyszał o tym. Mówi do Matki: to nie mój czas, w końcu mówi: no dobra 

Ona znała Jego serce, wiedziała, że nawet przesunie czas,     żeby pomóc. Wiecie, że On przesuwa czas, żeby 

pomóc? Bo jest tam napisane, że to nie moja godzina.

Słuchaj dobrze, bo może to nie jest twój czas, ale On         przesunie czas, aby Ci pomóc.

 

Musicie coś zrobić …

 

Napełnijcie je.. a teraz możecie wziąć tę wodę i zanieście     gospodarzowi wesela.  

Wiecie, że Bóg  niczego nie czyni z niczego ?

Dajcie mi wody, nie uczynił tego z powietrza. 

 

Co to oznacza? 

że musisz mu coś dać, nawet gdy to jest tylko woda.

On się tym zajmie…

 

Na tym polega Nowa Kultura.

 

Mam tylko tyle, ale to dam Jezusowi, niech on to             pomnoży. Bóg niczego nie zrobi, gdy wpierw człowiek 

czegoś nie uczyni. Panie pomóż mi! A co masz?

Ostatni chleb, to umrę. Daj mi go. My się tak kurczowo 

trzymamy ubóstwa tego kawałka chleba, bo uważamy, że Bóg nie jest tak dobry, by mógł to pomnożyć.  

 

Bo dotychczas prawie wszyscy dają mało, bo mówią, że         mają mało i mało mieć będą. 

 

Jeszcze jedna tajemnica

 

Bóg mi powiedział: 

Uporządkuj twoje finanse w domu a dam Ci więcej. 

Bo po co mam dawać więcej : bałaganiarzom?

Budżet? Abyś wiedział na co wydajesz?

Ale to jest w porządku. A Bóg mówi: Nie. 

 

Dobrze, ułożyłem to lepiej i do naszej kasy bez nauczania     zaczęły wpływać większe kwoty. 

Potem Bóg mi mówi: chcesz rozwoju?

Uporządkuj lepiej finanse. Daję na to 10 % na to. I Pan 

mnie przekonał, że ja nie potrzebuję niektórych rzeczy.

I znowu nastąpił wzrost. Zawsze umiejętność i porządek prowadzi do wzrostu. 

My myślimy, że bogactwo polega na tym, że sobie kupię         wszystko co będę chciał a potem to wyrzucę. 

Jest taka organizacja 51 przywódców duchowych,             którzy dają biednym 51 % swoich wpływów.

Chciałbym do nich należeć. 

 

W Nowym Testamencie to słowo bogactwo pojawia się w 

różnych kontekstach.

Oto jeszcze jeden:

Przeczytajmy List do Rzymian 2, 4.,    

    2:4 - A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia?”

Jest tu powiedziane o dobroci boskiej. To znaczy, że dobroć 

Boża prowadzi nas do opamiętania, a nie lęk czy kara, lub sąd. My mamy sporo nauczania, o tym, że lęk sprawia wiele rzeczy. A więc wyzwól tę dobroć z siebie, a Bóg zacznie coś robić w Twoim życiu.

 

Ks. Jan Kruczyński, dnia 10 stycznia 2021

Centrum Nowej Ewangelizacji

im.  Świętego Jana Pawła II
Witkowo Drugie
ul. Starowiejska 37
73-102 Stargard

Dyrektor Centrum Nowej Ewangelizacji

ks. Jan Kruczyński
tel. +48 500 441 915
e-mail: jankruczynski@gmail.com

Nr konta bankowego

Jan Kruczyński
55 2490 0005 0000 4000 7145 3034

Biuro

Tel:  +48 500 441 915
e-mail: biuro@cne24.pl